adwokat,komornik,radca prawny,notariusz

Dziś jest Poniedziałek 6 lutego 2012 r.
Szukaj
LOGOWANIE
Skuteczny Adwokat       Forum
Dołącz do nas: 
 
  • FORUM

  • Witamy Państwa na naszym nowym forum.
    Zapraszamy do prowadzenia dyskusji - nie musisz być zalogowany, jednak proponujemy założenie konta.
      
  • Posty do wątku: "Dowcipy o prawnikach"
    ~rational chyba musisz być Magdą Ksprzyk, skoro wpisałaś tak beznadziejny kawał:) pozdrowienia:)
    (Dodano: 2010-09-18 21:35:27)
    mkasprzyk bardzo fajne :) ja znam taki (opowiedział mi znajomy adwokat): do adwokata przyszła niewidoma staruszka po poradę. adwokat powiedział co wiedział i zażądał 100 zł. staruszka dała 200 zł, bo skleiły jej się dwa banknoty. Adwokat stanął przed poważnym dylematem moralnym: wziąć 200 zł dla sibie czy podzielić się ze wspólnikiem :)
    (Dodano: 2010-06-04 00:15:32)
    lenka84 He He :)
    (Dodano: 2010-03-30 12:25:50)
    marlen Bardzo fajne. Najbardziej mi sie podobał ten o panu z wypadku co mu awokat o kulach kazał chodzić ;)
    (Dodano: 2010-03-27 16:11:52)
    ~kamil Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody, a inżynier stał się popularnym facetem. Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco: - No i jak tam u was na dole? - Zajebiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, co inżynier jeszcze wymyśli... - Co?! Macie inżyniera ?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyslijcie go natychmiast do nas. - Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go. - Wysyłaj go na górę albo cię pozwę!!!!!! Na co Szatan tylko zaśmiał się szyderczo: - Taa, jasne. Ciekawe skąd weźmiesz prawników... ;)
    (Dodano: 2010-02-23 20:34:44)
    ~bolo dobre :)
    (Dodano: 2010-02-17 16:03:18)
    gosc fajne :)
    (Dodano: 2010-02-13 19:17:47)
    gosc ja słyszałem lepszy: Na jednym z renomowanych uniwersytetów odbywa się rozmowa kwalifikacyjna. Profesor pyta przyszlego studenta. -hmm... no więc, proszę nam powiedzieć dleczego wybral pan akurat nasz uniwersytet i kierunek PRAWO?? -Tato, nie wygłupiaj się
    (Dodano: 2010-02-13 14:48:19)
    gosc Dowcipy znalezione na forum UW i UMCS, myślę, że warte przeczytania... ;) Pewien przedsiębiorca szukał nowego pracownika. Na rozmowę kwalifikacyjną stawiło się 4 kandydatów - matematyk, ekonomista, filozof i prawnik. Do sali wchodzi filozof i słyszy pytanie: - Ile jest 2 razy 2? - No więc, uwzględniając tutaj kontekst filozoficzny, wpływ filozofii dalekiego wschodu... - Dziękujemy panu, skontaktujemy się z panem - przerywa mu prezes. Drugi wchodzi ekonomista i dostaje to samo pytanie. - Ile jest dwa razy dwa? - Biorąc pod uwagę długofalowy wpływ rynku azjatyckiego na naszą sytuację ekonomiczną... - Dziękujemy panu, skontaktujemy się z panem. Trzeci wchodzi matematyk. - Ile jest dwa razy dwa? - Cztery. - Dziękujemy, będziemy z panem w kontakcie. Ostatni wchodzi prawnik. - Ile jest dwa razy dwa? Rozgląda się, wstaje zamyka drzwi na klucz, zasuwa żaluzje. - A ile ma być? Rektor UMCS wydał zarządzenie, że wszystkie wydziały mają nauczyć się na pamięć książki telefonicznej. Wszystkie wydziały odmówiły z wyjątkiem dwóch. Wydział matematyki zapytał - po co? A wydział prawa - na kiedy? Facet spotyka kolegę idącego o kulach i pyta: — Co ci się stało? — Miałem wypadek samochodowy... — I co, nie możesz chodzić bez kul? — Właściwie to nie wiem, mój lekarz mówi, że mogę, ale adwokat, że nie Bóg stworzył jasność, diabeł ciemność, Bóg stworzył słońce, diabeł deszcz, Bóg stworzył adwokata — diabeł się zamyślił... i stworzył jeszcze jednego. Do piekla trafil wybitny inzynier. Nie czekajac dlugo ow inzynier zaczal usprawnac zycie w piekle... zamontowal ruchome schody, klimatyzacje, jacuzzi dla diablow zeby juz nie lezeli w smole, lodowke na chlodzenie drinkow i mnostwo innych przydatnych rzeczy. Sytuacje te dostrzegl Bog i poniewaz poczul odrobine zazdrosci wezwal diabla do siebie. Diabel przybyl do nieba i obydwoje zaczynaja rozmawiac: Bog: TY... diabel .. sluchaj... ten inzynier to u nas powinien byc Diabel: nie prawda. jest u nas to go nie oddamy Bog: ty.. diabel.. oddawaj inzyniera!! diabel: a nie oddam Bog: diabel bo pojde do sadu!!!! diabel: hehehe... a sciekawe kad wezmiesz adwokatow - Co to jest "dobra wiadomość"? - Tysiąc prawników na dnie oceanu Ten mi się najbardziej podoba: U prawnika - Jaka opłatę muszę wniesć, żeby otrzymać od pana fachowa poradę? - 1000 złotych za trzy zagadnienia. - Hmm, to troszeczkę drogo, nie uważa pan? - No może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie? Pewien człowiek pierwszy raz stanął przed sądem i nie bardzo wiedział jak się zachować. - Wysoka Sprawiedliwości.. - zaczął. - Tu jest sąd, a nie sprawiedliwość! - Na czym polega problem z żartami o prawnikach? - Dla prawników nie są one śmieszne, a dla innych ludzi to nie są żarty... Znany adwokat rzeszowski broni 15-latka, który brutalnie siekierą zamordował rodziców, ponieważ nie otrzymał kieszonkowego. - Proszę Wysokiego Sądu o łagodny wymiar kary, z uwagi że oskarżony jest sierotą... Przyprowadza policjant redaktora R. do znanego psychiatry D. i mówi, że prokurator nakazał jego zbadanie: Na te słowa lekarz karze pisać pielęgniarce: cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną, połączoną z atakami agresji, otumanieniem i zaburzeniami świadomości z dodatkowym brakiem równowagi psychicznej... - Jak to, pyta zdziwiony policjant, jeszcze pan nie zaczął badania? - Przecież to ma być typowa opinia dla prokuratury... Stare motto: Sprawiedliwość to swędzenie z zakazem podrapania się... aktualne: Sprawiedliwość jak ślepa k...., odda się każdemu za byle co... kiedy prawnik zaczyna klamac??? kiedy otwiera usta Dlaczego rozprawa w sądzie jest jak opera mydlana? - W momencie, kiedy zaczyna się dziać coś interesującego, wszystko zostaje przełożone do następnego razu... Wędkarz złapał złotą rybkę. Tradycyjnie ma spełnić jego trzy życzenia. Po pierwsze, zaczął mówić, chciałbym żeby sędziowie postępowali zgodnie z prawem... już po mnie, nawet nie kończ, smutno westchnęła rybka... Nauczycielka pyta ucznia: - Jasiu, kim chcesz być jak dorośniesz? - Sędzią - odpowiada Jaś. - Dlaczego, wyjaśnij to. - Bo będę decydował jak Bóg i każdego załatwię, jak tylko nie da mi odpowiedniej kasy... Do sądu przyjmują kilku kanibali. Prezes wygłasza krótką mowę zapoznawczą: "Panowie, płacimy przeciętnie, ale mamy stołówkę firmową. Jeśli ktoś jest głodny, dają tam świetne obiady. Bardzo proszę o dostosowanie się do tych zwyczajów. I nie niepokoić mi innych pracowników!" Kanibale potakują, że wszystko zrozumieli i wszystko jest OK. Po kilku tygodniach prezes wzywa kanibali i mówi: "Jestem bardzo zadowolony, spisujecie się na medal. Ale mam jeden problem - od wczoraj wszystkie sale są brudne i nie posprzątane!" Kanibale zarzekają się, że nie mają pojęcia o sprawie. Prezes wychodzi a szef kanibali mówi: "Który kretyn zeżarł sprzątaczkę?!?!" Jeden podnosi rękę "Idioto!!! Przez miesiąc jedliśmy mecenasów, adwokatów, radców i nikt się nie zorientował. A ty debilu, akurat musiałeś zeżreć sprzątaczkę!" Jaka jest różnica między rozjechanym kotem a rozjechanym prawnikiem? Przed kotem widać ślady hamowania. Przychodzi do św. Piotra gromada świętych, papieży, kardynałów i biskupów. " Święty Piotrze"- skarży się jeden przez drugiego-" my w takich chatkach, wręcz dziuplach, a tam nad morzem, w luksusowym apartamencie, na słoneczku, przy szklaneczce koniaczku, siedzi sobie na leżaczku prawnik i ogląda telewizję niebiańską." "Widzicie, moi kochani, takie jest życie, nawet po śmierci. Ot i odpowiedź. Was wielu, co widać. A prawnika w niebie mamy tylko jednego". W pewnym laboratorium postanowiona zastąpić wszystkie szczury prawnikami. Pytany o motywy takiego działania, kierownik odpowiedział: 1) Laboranci się nie przywiązują i nie nadają im imion 2) Obrońcy zwierząt nie protestują 3) Równie szybko się mnożą 4) Są rzeczy, na które nawet szczur się nie godzi. Jaka jest różnica między prawnikami a terrorystami? Terroryści miewają sympatyków. Jaka jest różnica pomiędzy kotem a prawnikiem? Jeden z nich jest aroganckim stworzeniem, które będzie cię traktowało z jawną niechęcią, chyba, że coś od ciebie dostanie. Drugi jest zwierzęciem domowym. Jak uratować prawnika przed utonięciem? 1: Zdjąć nogę z jego głowy. 2: Zastrzelić go zanim się zanurzy. Adwokat: - Czy przed przeprowadzeniem autopsji sprawdził pan puls pacjenta? Doktor: - Nie. A: - Sprawdził pan czy pacjent oddycha? D: - Nie. A: Sprawdził pan czy ustało krążenie krwi? D: - Nie. A: - A wiec istnieje możliwość, że pacjent był żywy kiedy pan rozpoczął autopsje? D: - Nie. A: - Jak może być pan tego pewien? D: - Ponieważ jego mózg znajdował się na moim stole w słoju z formaliną. A: - Ale pacjent mógł nadal być żywy? D: - Tak, mógł być nadal żywy i praktykować gdzieś prawo... Dwaj prawnicy wchodza do baru, zamawiaja kawe. Kelner przynosi im kawe na co oni wyciagaja z teczek kanapki i zaczynaja je zajadac. Kelner na to: - Ej, panowie - nie mozecie tu jesc _swoich_ kanapek! Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili sie kanapkami... Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja: - Co porabiasz, ślicznotko? Ona patrzy mu w oczy i odpowiada: - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on: - No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje? *** Czemu adwokatów chowają cztery metry pod ziemią? - Bo podobno w głębi to oni są dobrzy. *** Włamywacz skarży się koledze: - Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał. - No to jednak miałeś szczęście! - Szczęście? Policzył sobie 300zł za poradę! Tegoroczna zima była tak ostra, że nawet prawnicy trzymali ręce we własnych kieszeniach.. -Wysoki sądzie, ja tego nie ukradłem! -Czy oskarżony ma alibi? -Słucham? -Czy oskarżonego w tym czasie ktoś widział? -Na szczęście nie, wysoki sądzie! Trzech facetów: lekarz, bankowiec i adwokat zmarło i zostali postawieni przed św. Piotrem. Apostoł informuje ich, że żeby dostać się do nieba muszą odpowiedzieć na jedno pytanie. Pyta więc lekarza: - Jak nazywał się film o statku, który zatonął uderzając w górę lodową? - To proste, "Titanic" - odpowiada lekarz. Św. Piotr przepuścił go i zwrócił się do bankowca: - Ile osób zmarło podczas tej katastrofy: - 1500 - odpowiada szczęśliwy bankowiec, bo ostatnio oglądał ten film. - A Ty - zwracając się do prawnika - wymień ich nazwiska! Prawnik przez długi czas próbował dostać bilety na Broadway, w końcu wkurzony postanowił zarezerwować bilety na rok wcześniej. Kiedy nadszedł ekscytujący wieczór usiadł wygodnie w wyczekiwaniu na występ. Siedząca przed nim pani zauważyła, że obok niego są jeszcze wolne miejsca, więc odwróciła się do niego i pyta: - Dlaczego tak wartościowe miejsce na tym show jest obok pana wolne? - Moja żona nie mogła przyjść. - To nie ma pan przyjaciół, którzy mogliby skorzystać z miejsca? - Mam, ale wszyscy poszli na pogrzeb. W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża: - A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę? - Tak jest. - I to było powodem nieporozumień? - Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania. Sędzia pyta: -Zawód oskarżonego? -Akrobata, Wysoki Sądzie. -Woźny, proszę pozamykać okna! *** Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta: -Macie tu prawników? -Mamy. -To dla mnie proszę piwo, a dla mojego aligatora adwokata. Czym sąd się różni od kosiarki do trawy? - Niczym, jedno i drugie trudno uruchomić, w czasie pracy na okrągło nawalają, emitują nieprzyjemne zdarzenia i do funkcjonowania potrzebują stałych nakładów kasy... Dwaj biznesmeni idą ulicą rozmawiając. Nagle jeden szarpie drugiego za rękaw i przeciąga gwałtem na drugą stronę ulicy. - Co ty...- broni się zaskoczony kolega. - Cii... tam szedł mój radca prawny... Ile razy mnie spotyka, pyta: 'Jak interesy', potem pokiwa głową, a nazajutrz przysyła rachunek za konsultację...
    (Dodano: 2010-02-13 14:45:25)

PRZYPOMNIENIE HASŁA

Twój adres email do konta:

Artykuły Specjalne



Prawnicy Miesiąca


All rights reserved 2012 SkutecznyAdwokat.pl Project and design by Artwebstudio