Skuteczny Adwokat
-
PRZEGLĄD MEDIÓW
-
26 stycznia 2012
Łyżwiński wraca do sądu
Na pewno zlecił porwanie swego dłużnika, ale w sprawie o gwałt na Anecie K. sąd apelacyjny dopuścił się zbyt wielu uchybień formalnych, a więc Sąd Najwyższy nakazał powtórne rozpatrzenie czterech z pięciu zakończonych wyrokiem skazującym zarzutów wobec ex-posła Samoobrony, Stanisława Łyżwińskiego.
- Sąd Najwyższy uznał, że doszło do naruszenia wymogów rzetelnego procesu, skoro sąd apelacyjny nie odniósł się do szeregu zarzutów podniesionych w apelacji i dotyczących istoty sprawy – stwierdził w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Ryński. W marcu 2011r. Sąd Apelacyjny w łodzi, rozpatrując odwołanie obrony od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim wymierzył politykowi karę 3,5 roku pozbawienia wolności.
SN podtrzymał wyrok roku i trzech miesięcy więzienia za podżeganie do porwania i przetrzymywania biznesmena Zbigniewa B., od którego Łyżwiński chciał uzyskać zwrot rzekomego długu w wyskości pół miliona złotych z tytułu rzekomych nieprawidłowości w rozliczeniach wspólnej działalności gospodarczej.
(akr)
-
Komentarz
-
Komentarze (1)
-
MisztalDobrze, że miał przynajmniej dobrych prawników którzy doprowadzili do uchylenia czterech piątych zarzutu. Leper z pewnościa też został by uniewinniony za wszystkiego. Tylko kto beknie za uchybienia procesowe i utratę zdrowia szanownego posła ? Moim zdaniem powinni kreatorzy zarzutu z Łódzkiej prokuratury i sędziowie instancji klepiących uchylane wyroki. Karą dla nich powinno być płacenie z własnej kieszeni odszkodowania i zadośćuczynienia i odsiedzenie 2x tyle co niesłusznie kogoś w areszcie tłamsili.
Data dodania: 2012-01-26 17:07:51







na Facebooku