Skuteczny Adwokat
-
PRZEGLĄD MEDIÓW
-
31 stycznia 2012
Minister studiował za syna?
Minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) znowu ma problemy z własną rodziną. A dokładniej ze swym nadmiernie opiekuńczym stosunkiem do jej członków.
Jakiś czas temu media informowały, jak Sawicki objął patronatem honorowym I Międzynarodowy Kongres Grupy SCD Probiotics, którego jednym z głównych partnerów była spółka Bio-World, w której władzach zasiada Katarzyna Sawicka, czli jedna z córek. Na podobne wsparcie resortu mógł także liczyć pewien Zakład Opiekuńczo-Leczniczy z Rehabilitacją, który powstał dzięki potężnym dotacjom unijnym, a należący do spółki Sawimed, w której władzach zasiadały żona ministra Sawickiego Wiesława i córka Katarzyna. W sprawie wspierania przedsięwzięć biznesowych rodziny ministra wpłynęła nawet do premiera Tuska interpelacja ówczesnego senatora, przewodniczącego Związku Zawodowego Rolników OJCZYZNA Lucjana Cichosza, domagająca się wyjaśnienia wszelkich powiązań i niejasności związanych z tymi układami, jednak służby premiera nie znalazły w działaniach koalicyjnego ministra niczego nagannego.
Nie minęło wiele miesięcy, gdy media znów doniosły o ojcowskim oddaniu pana ministra. Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, syn Sawickiego podczas studiów weterynaryjnych na SGGW zaliczał kolejne semestry nie przeciążając się szczególnie pracą, a nawet „zdał” egzamin komisyjny z chorób zakaźnych... wcale do niego nie podchodząc!, mimo że do niego wcześniej w ogóle nie podszedł. Później w ekspresowym tempie dostał uprawnienia weterynarza.
Cóż, widać w przypadku niektórych ludowych prominentów prawdziwe pozostaje stare przysłowie, że chłopa ze wsi wypędzisz, ale wsi z chłopa nigdy...
(ej)
-
Komentarz
-
Komentarze (0)







na Facebooku