adwokat,komornik,radca prawny,notariusz

Dziś jest Poniedziałek 6 lutego 2012 r.
Szukaj
LOGOWANIE
Skuteczny Adwokat       Wiadomości       12 zł czy 5 lat?
Dołącz do nas: 
 
  • WIADOMOŚCI
  • 29 wrzesień 2010

    12 zł czy 5 lat?


    Taki wybór stoi przed przedsiębiorcami budowlanymi. Metr bieżący siatki zabezpieczającej kosztuje zaledwie 12 zł. „Nieumyślne spowodowanie śmierci na budowie – 5 lat i dożywocie we własnym sumieniu. Jak nisko trzeba upaść, żeby oszczędzać na bezpieczeństwie pracowników!” - ostrzega Państwowa Inspekcja Pracy.

    PIP rozpoczęła nową kampanię informacyjną skierowaną zwłaszcza do mniejszych firm z sektora budownictwa. Inspektorzy przypominają, że w ubiegłym roku w wypadkach w czasie pracy zginęło lub zostało dotkniętych ciężkim kalectwem 420 osób – z czego aż ¼ w sektorze budowlanym. Przyczyny są zawsze podobne: źle pojmowane oszczędności, lekceważenie BHP, brak odpowiednich zabezpieczeń, wreszcie brawura.

    Tylko w pierwszym półroczu 2010r. PIP przeprowadziła 248 kontroli badających okoliczności i przyczyny wypadków w branży budowlanej. Pocieszające jest, że o 6 proc. W stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego spadła liczba poszkodowanych. Największą wypadkowość stwierdzono na Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce. Najczęściej (blisko 50 proc.) kontuzjom ulegają pracownicy nowi, zatrudnieni krócej niż rok. Z kolei najczęstszą przyczyną są: upadki z wysokości (32,7 proc.), uderzenia przez przedmiot spadający z góry (10,5 proc.) i utrata kontroli nad obsługiwanym sprzętem i środkami transportu (4,8 proc.).

    Wśród przykładów tragicznie zakończonych wypadków można wymienić śmierć 51-letniego robotnika pracującego w Bogdance na terenie Pola Stefanów. - Zasadniczo mógł on sądzić, że postępuje przepisowo i bezpiecznie – tłumaczy nadinspektor Anna Smolarz z OIP Lublin. - Drabina była 2-metrowa, atestowana, noszone po niej szalunki ważyły ok. 9 kg. Tyle tylko, że drabinę ustawiono na... 7,5-metrowym rusztowaniu bez zaczepów. Upadek dla robotnika okazał się więc śmiertelny... Co gorsza, gdy po miesiącu sprawdzano tę samą budowę – ponownie stwierdzano podobną nonszalancję, tyle, że na wysokości 22 metrów! Lekceważenie przepisów objawili też kierownicy prac renowacyjnych przy jednym z podlubelskich kościołów, kontynuując roboty mimo formalnego ich zawieszenia potwierdzenia w książce budowy. Pracowano w krypcie bez ustawienie podpór, na materiałach kiepskiej jakości. Efekt – zawalenie, śmierć jednego z robotników, ciężkie obrażenia drugiego. W Zakopanem przy remoncie internatu zginęło trzech młodych budowlańców a jeden odniósł poważne rany – tym razem używali zabezpieczeń, ale co z tego, skoro liny były... zbyt długie. W województwie łódzkim 39-letni tynkarz wpadł w czasie prowadzenia robót budowlanych do niezabezpieczonego szybu windy i poniósł śmierć na miejscu. 52-letni monter instalacji i urządzeń sanitarnych na Mazowszu pracował w wykopie, niezważając na operującą w pobliżu koparkę. Wystarczyła chwila nieuwagi i po uderzeniu łyżką koparki w głowie w stanie ciężkim wylądował w szpitalu. Przykłady można niestety mnożyć...

    Wypadki oznaczają też wymierne koszty. Wg danych ZUS związane z nimi wypłaty to ok 3,3 proc. środków Zakładu. W stosunku do roku 2008 nastąpił wzrost o 7.7 proc., o tyle samo wzrosła liczba wypadków śmiertelnych, o 3,9 proc. - ilość dni niezdolności do pracy. Tymczasem w związku z zasadami obowiązującej Polskę Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa i Higieny Pracy zobowiązaliśmy się ograniczyć wypadkowość do roku 2012 o 25 proc. Jak widać – wciąż nam do tego celu daleko.

    Czy zmieni to prowadzona akcja? Partnerują jej potentaci budowlani - Bilfinger Berger Budownictwo S.A., Budimex S.A., Hochtief S.A., Polimex-Mostostal S.A., Skanska S.A., Warbud S.A., a także Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa, Huck Polska Sp. z o.o. - oraz oczywiście ZWIĄZEK ZAWODOWY „BUDOWLANI”. Po zeszłorocznej edycji kampanii informacyjnej – 42 proc. przebadanych przez OBOP przyznała, że zwraca większą uwagę na kwestie prawidłowego zabezpieczenia podczas pracy. - Ważne jest, by w walkę o większe bezpieczeństwo włączyły się także podmioty mniejsze – apeluje Krzysztof Sudoł, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Lublinie. Chodzi o przystąpienie do programu oceny bezpieczeństwa na danym placu budowy. W pierwszym jego etapie inspektor pracy dokonuje na miejscu wstępnej oceny , zapewnia ekspercką pomoc w ocenie zagrożeń oraz proponuje wdrożenie dobrych praktyk – rozwiązań, które eliminują lub minimalizują stwierdzone zagrożenia. Po wprowadzeniu przez pracodawcę zaproponowanych rozwiązań, inspektor pracy przeprowadza końcowy audyt  i ponownie ocenia stan bezpieczeństwa na placu budowy. Firmy, które pozytywnie przejdą końcową ocenę, otrzymają świadectwo ukończenia programu. W roku 2009 wzięło w nim udział blisko 600 pracodawców branży budowlanej z całej Polski. Akces do bieżącej edycji programu można zgłosić we właściwym okręgowym inspektoracie pracy – osobiście lub wysyłając zgłoszenie drogą listową (także e-mail).

    (karo)

  • Komentarz
     
    Nick
    Adres Email
    Komentarz
    Akceptuję regulamin serwisu SkutecznyAdwokat.pl

    Przepisz kod z obrazka


  • Komentarze (1)
  • admin
     Dzięki nowym rozwiązaniom technicznym do Urzędów Skarbowych wpływa rekordowa liczba informacji.

    Pełna treść artykułu dostępna jest tutaj
    Data dodania: 2010-08-27 16:38:56


PRZYPOMNIENIE HASŁA

Twój adres email do konta:

Artykuły Specjalne



Prawnicy Miesiąca


All rights reserved 2012 SkutecznyAdwokat.pl Project and design by Artwebstudio