Skuteczny Adwokat
-
WIADOMOŚCI
-
29 wrzesień 2010
12 zł czy 5 lat?

Taki wybór stoi przed przedsiębiorcami budowlanymi. Metr bieżący siatki zabezpieczającej kosztuje zaledwie 12 zł. „Nieumyślne spowodowanie śmierci na budowie – 5 lat i dożywocie we własnym sumieniu. Jak nisko trzeba upaść, żeby oszczędzać na bezpieczeństwie pracowników!” - ostrzega Państwowa Inspekcja Pracy.PIP rozpoczęła nową kampanię informacyjną skierowaną zwłaszcza do mniejszych firm z sektora budownictwa. Inspektorzy przypominają, że w ubiegłym roku w wypadkach w czasie pracy zginęło lub zostało dotkniętych ciężkim kalectwem 420 osób – z czego aż ¼ w sektorze budowlanym. Przyczyny są zawsze podobne: źle pojmowane oszczędności, lekceważenie BHP, brak odpowiednich zabezpieczeń, wreszcie brawura.
Tylko w pierwszym półroczu 2010r. PIP przeprowadziła 248 kontroli badających okoliczności i przyczyny wypadków w branży budowlanej. Pocieszające jest, że o 6 proc. W stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego spadła liczba poszkodowanych. Największą wypadkowość stwierdzono na Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce. Najczęściej (blisko 50 proc.) kontuzjom ulegają pracownicy nowi, zatrudnieni krócej niż rok. Z kolei najczęstszą przyczyną są: upadki z wysokości (32,7 proc.), uderzenia przez przedmiot spadający z góry (10,5 proc.) i utrata kontroli nad obsługiwanym sprzętem i środkami transportu (4,8 proc.).
Wśród przykładów tragicznie zakończonych wypadków można wymienić śmierć 51-letniego robotnika pracującego w Bogdance na terenie Pola Stefanów. - Zasadniczo mógł on sądzić, że postępuje przepisowo i bezpiecznie – tłumaczy nadinspektor Anna Smolarz z OIP Lublin. - Drabina była 2-metrowa, atestowana, noszone po niej szalunki ważyły ok. 9 kg. Tyle tylko, że drabinę ustawiono na... 7,5-metrowym rusztowaniu bez zaczepów. Upadek dla robotnika okazał się więc śmiertelny... Co gorsza, gdy po miesiącu sprawdzano tę samą budowę – ponownie stwierdzano podobną nonszalancję, tyle, że na wysokości 22 metrów! Lekceważenie przepisów objawili też kierownicy prac renowacyjnych przy jednym z podlubelskich kościołów, kontynuując roboty mimo formalnego ich zawieszenia potwierdzenia w książce budowy. Pracowano w krypcie bez ustawienie podpór, na materiałach kiepskiej jakości. Efekt – zawalenie, śmierć jednego z robotników, ciężkie obrażenia drugiego. W Zakopanem przy remoncie internatu zginęło trzech młodych budowlańców a jeden odniósł poważne rany – tym razem używali zabezpieczeń, ale co z tego, skoro liny były... zbyt długie. W województwie łódzkim 39-letni tynkarz wpadł w czasie prowadzenia robót budowlanych do niezabezpieczonego szybu windy i poniósł śmierć na miejscu. 52-letni monter instalacji i urządzeń sanitarnych na Mazowszu pracował w wykopie, niezważając na operującą w pobliżu koparkę. Wystarczyła chwila nieuwagi i po uderzeniu łyżką koparki w głowie w stanie ciężkim wylądował w szpitalu. Przykłady można niestety mnożyć...
Wypadki oznaczają też wymierne koszty. Wg danych ZUS związane z nimi wypłaty to ok 3,3 proc. środków Zakładu. W stosunku do roku 2008 nastąpił wzrost o 7.7 proc., o tyle samo wzrosła liczba wypadków śmiertelnych, o 3,9 proc. - ilość dni niezdolności do pracy. Tymczasem w związku z zasadami obowiązującej Polskę Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa i Higieny Pracy zobowiązaliśmy się ograniczyć wypadkowość do roku 2012 o 25 proc. Jak widać – wciąż nam do tego celu daleko.
Czy zmieni to prowadzona akcja? Partnerują jej potentaci budowlani - Bilfinger Berger Budownictwo S.A., Budimex S.A., Hochtief S.A., Polimex-Mostostal S.A., Skanska S.A., Warbud S.A., a także Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa, Huck Polska Sp. z o.o. - oraz oczywiście ZWIĄZEK ZAWODOWY „BUDOWLANI”. Po zeszłorocznej edycji kampanii informacyjnej – 42 proc. przebadanych przez OBOP przyznała, że zwraca większą uwagę na kwestie prawidłowego zabezpieczenia podczas pracy. - Ważne jest, by w walkę o większe bezpieczeństwo włączyły się także podmioty mniejsze – apeluje Krzysztof Sudoł, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Lublinie. Chodzi o przystąpienie do programu oceny bezpieczeństwa na danym placu budowy. W pierwszym jego etapie inspektor pracy dokonuje na miejscu wstępnej oceny , zapewnia ekspercką pomoc w ocenie zagrożeń oraz proponuje wdrożenie dobrych praktyk – rozwiązań, które eliminują lub minimalizują stwierdzone zagrożenia. Po wprowadzeniu przez pracodawcę zaproponowanych rozwiązań, inspektor pracy przeprowadza końcowy audyt i ponownie ocenia stan bezpieczeństwa na placu budowy. Firmy, które pozytywnie przejdą końcową ocenę, otrzymają świadectwo ukończenia programu. W roku 2009 wzięło w nim udział blisko 600 pracodawców branży budowlanej z całej Polski. Akces do bieżącej edycji programu można zgłosić we właściwym okręgowym inspektoracie pracy – osobiście lub wysyłając zgłoszenie drogą listową (także e-mail).
(karo)
-
Komentarz
-
Komentarze (1)
-
adminDzięki nowym rozwiązaniom technicznym do Urzędów Skarbowych wpływa rekordowa liczba informacji.
Pełna treść artykułu dostępna jest tutaj
Data dodania: 2010-08-27 16:38:56
PRZYPOMNIENIE HASŁA
Znajdź i oceń
Artykuły Specjalne
Prawnicy Miesiąca
-
Mariusz Kędzierski
Notariusz
Przeczytaj
-
Michał Bukowiński
Mecenas
Przeczytaj
-
Krystyna Buchlińska
Notariusz
Przeczytaj
-
Luiza Cierpioł
Radca prawny
Przeczytaj
-
Adam Pietrak
Komornik
Przeczytaj
-
Grzegorz Tyniec
Mecenas
Przeczytaj
-
Aleksander Pociej
Mecenas
Przeczytaj
-
Karolina Komarnicka-Boberska
Radca prawny
Przeczytaj
-
Leszek Ciepliński
Radca prawny
Przeczytaj
-
Artur Rozwadowski
Mecenas
Przeczytaj
-
Łukasz Kreft
Mecenas
Przeczytaj
-
Tomasz Wiśniewski
Komornik
Przeczytaj
-
Rafał Fronczek
Komornik
Przeczytaj
-
Marcin Durka
Mecenas
Przeczytaj
-
Borys Boczkowski
Radca prawny
Przeczytaj
-
Galia Ginelli
Radca prawny
Przeczytaj




na Facebooku